jasqlek - zabka
Player audio w wersji BETA. Ew. zgłoszenia błędów prosimy kierować na
Komentarze (1)
Mogla sobie lapac muchy, siedziec na lisciu na jeziorze, patrzec na inne zabki i takie tam.
Wczesniej jednak musiala stoczyc wielka walke z ogromnym bialym bocianem z czerwonym dziobem.
Posluchajcie
idzie sobie zabka mala,
co sie z bockiem zlym spotkala
strasznie klapal dziobem swym
i mowil bedziesz dzis mym ----- obiadem
Lepiej spadaj stad bocianie
bo Ci sprawie tegie lanie
kopne Cie w ten bialy zadek
az zwrocisz zeszly obiadek
ech Ty zabo strasznie cwana
nie sprawisz mi tego lania
zlapie Cie w moj straszny dziob
az Ci oczy stana w slup
Coz ja biedna zrobie jak wstretny bociek oczy mi wydziobie....
Bociek dziobnac zabke chcial
i nie tega mine mial
jak mu w tylek przykopala
w koncu zabi refleks miala
ten zatoczyl sie okropnie
mysli - lece bo mnie znowu kopnie
to potwor, nie zabka mala
a ta go wyprzeklinala
Lec Ty Bocianisko glupie
bo Cie znowy kopne w d**e
niech we lbie Ci sie wyryje
ze sie malych zab nie bije
Nie bij zabko juz, uciekam bo jam jest straszny tchorz....